AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Ayo – Billie-Eve

Ayo rozwija się z płyty na płytę. Kompozycje, jakie znajdziemy na jej najnowszym dziele, przeskoczyły znowu na wyższy poziom, a tekstowo „Billie-Eve” wydaje się dojrzalsze od poprzednich albumów – zapraszamy do sprawdzenia pełnej recenzji nowego krążka.

Nie mam pojęcia, czy Ayo jest głosem tej części młodego pokolenia mieszkającego w Europie, którego korzenie sięgają Czarnego Lądu. Nie wiem też, czy można w jakichkolwiek kategoriach porównywać ją do Indii.Arie (osobiście bałbym się to robić, ale takowe próby zostały przez niektórych już podjęte). Nie wiem też, czy moje osądy o Niemce można uznać za opiniotwórcze, bo prawda jest taka, że wokalistkę urodzoną w Kolonii bardzo lubię i to trochę rzutować może na ostateczną ocenę. Jednak powiedzieć trzeba sobie jasno – Ayo rozwija się z płyty na płytę. Kompozycje, jakie znajdziemy na jej najnowszym dziele, przeskoczyły znowu na wyższy poziom, a tekstowo „Billie-Eve” wydaje się dojrzalsze od poprzednich albumów.

Ayo nie schodzi poniżej pewnego poziomu, a „Billie-Eve” (tytuł nawiązuje do imienia najmłodszego dziecka wokalistki, któremu m.in. dedykowany jest materiał) to pod względem brzmienia kontynuacja poprzedniego materiału wokalistki, jakim był mający swoją premierę trzy lata temu krążek „Gravity At Last” (sprawdź naszą recenzję). Znajdziemy więc tutaj utwory folkowe z muzycznymi naleciałościami Afryki i Karaibów, soulowo-popowe ballady i takie kompozycje, z jakich Ayo znana jest w mediach (singiel „I’m Gonna Dance”, do którego prezentowaliśmy już na łamach blogu teledysk, niewątpliwie ma w sobie coś z przebojowości „Slow, Slow”). Całość uzupełniają dwa nagrania bonusowe – w tym cover pamiętnego hitu „I Want You Back” z repertuaru formacji The Jackson 5 (na marginesie – Ayo momentami naprawdę brzmi jak młody Michael!).

Artystka nie bała się pójść za ciosem i zmienić nieco proporcje brzmienia instrumentów. Nowa płyta jest bardziej zbliżona do scenicznego performesu, gdzie gitara, bas i perkusja nie są jedynie tłem, ale współgrają z wokalistką (polecam szczególnie pierwszy na płycie utwór „How Many People”). „Billie-Eye” niesie więc ze sobą kilka – wprawdzie krótkich, ale jednak – solówek (które z pewnością zostaną rozbudowane na koncertach) oraz bardziej pulsujące muzyczne tętno.

Pomimo tego, że na nową płytę Ayo przyszło czekać nam kilkadziesiąt długich miesięcy, w międzyczasie fanów podkraść starały się jej m.in. Neeka z albumem „Concrete Jungle”, Leela James z „My Soul”, Oceana z „Love Supply” i Lizz Wright z „Fellowship”, to autorka „Down On My Knees” ponownie sprawiła, że godzina minęła mi na słuchaniu bardzo dobrej płyty.

Teraz pozostaje jedynie czekać na czerwcowe koncerty, na które Ayo przyjedzie do Polski (dokładne terminy do sprawdzenia tutaj). Jestem pewien, że wokalistka i cały zespół towarzyszący jej zespół sprawią, że „Billie-Eve” na żywo brzmieć będzie jeszcze lepiej. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

One comment on “Ayo – Billie-Eve

  1. Rosalia
    2011-03-25

    ładna i miła płyta. na Ayo nie zawiodłam się nigdy. to jest jej bardzo silna cecha – niezawodzenie słuchaczy. cenię sobie u niej tę cechę bardzo. zdecydowanie najlepsza płyta w jej karierze. ps: też czekam na koncerty. może nawet pojawię się w Warszawie:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2011-03-24 by in News and tagged , , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: