AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Krótka piłka #84: Nowe płyty („Charm School” i „Burlesque”)

Zapraszamy do sprawdzenia krótkich recenzji dwóch płyt: nowego albumu szwedzkiej formacji Roxette zatytułowanego „Charm School” oraz ścieżki dźwiękowej powstałej do filmu „Burlesque”.

Roxette „Charm School”
Dziesięć lat po premierze ostatniej płyty z nowym materiałem powrócił szwedzki duet Roxette i fakt samego powrotu cieszy. Raz, bo oznacza to, że z wokalistką Marie wszystko jest już w najlepszym porządku i dość niespodziewana choroba została przezwyciężona; dwa, bo Per skupił się na komponowaniu z myślą o Roxette, a nie solowych projektach, które przy płytach zespołu do tej pory wypadały dość blado. Nie cieszy natomiast fakt, w jaki sposób Szwedzi powrócili. „Charm School” to album przeciętny, który tylko momentami przypomina stare, dobre Roxette. Rok 2011, to już nie 1991, więc i muzyka się zmieniła. Mała, ale jednak mająca znaczenie, ilość nowych brzmień, która wpleciona została do piosenek z „Charm School”, psuje efekt końcowy. Całość wydaje się jakby nagrywana na siłę, bez pomysłu. Miłośnikom Roxette z lat 90. polecam wersję rozszerzoną o dodatkowe CD, na którym znajdują się nagrania live, zarejestrowane podczas koncertów w 2010 roku. „How Do You Do”, „Joyride” i „The Look” kręcą tak, jak przed kilkunastoma laty.

Christina Aguilera & Cher „Burlesque” (muzyka z filmu)
Nie oglądałem filmu, ale to blog o muzyce, więc nie szkodzi. Aguilerę cenię za głos, a Cher za lata długiej kariery i masę hitów na koncie. Zderzenie takich osobistości mogło zakończyć się różnie – i dobrze, i źle. Na szczęście katastrofy nie było. Płyty słucha się z przyjemnością. Kabaretowy, lekko parodiujący operetkę klimat XIX-wiecznych klubów rodem ze Stanów Zjednoczonych w połączeniu z ewidentnym pomysłem na ścieżkę dźwiękową dał ciekawe efekty w postaci „Something’s Got a Hold On Me”, „The Beautiful People”, „Express” (wszystkie wykonywane przez Aguilerę) i najlepszym na krążku „Welcome to Burlesque” śpiewanym przez Cher.

Mateusz Kołodziej

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2011-03-02 by in News and tagged , , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: