AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Lemmy Kilmister „Autobiografia. Biała gorączka” (książka)

Takiej recenzji jeszcze na łamach AxunArts nie było. Nigdy bowiem w pięcioletniej historii blogu nie zdarzyło się, aby recenzować… książkę. Jednak zawsze musi być ten pierwszy raz. „Biała gorączka” będąca autobiografią Lemmy’ego Kilmistera nowością wydawniczą nie jest, ale warto poświęcić jej kilka słów – szczególnie teraz, kiedy swoją premierę miała kolejna studyjna płyta grupy Motörhead, zatytułowana „The Wörld Is Yours”.

„Nazywam się Ian Franser Kilmister. Urodziłem się w Wigilię 1945 roku, jakieś pięć tygodni przed terminem, w wianuszku pięknych złotych włosów, które ku uciesze mojej nieco walniętej matki, wypadły mi pięć dni później”* – tak historię swojego życia zaczyna jedna z ikon muzyki, jaką niewątpliwie jest założyciel i lider grupy Motörhead, Lemmy Kilmister. Klimat, jakim witają nas pierwsze zdania książki – a więc lekka ironia, żartobliwe zabarwienie, trochę czarnego humoru oraz wulgarnego języka, który pojawia się na kolejnych kartach – utrzymuje się już do jej ostatniej strony.

Lemmy Kilmister

„Biała gorączka” to historia – początkowo życia Lemmy’ego, czyli narkotyków, seksu i rock’n’rolla, a w dalszej części grupy Motörhead, czyli niczego innego, jak… narkotyków, seksu i rock’n’rolla (Ktoś może stwierdzić, że przesadzam, ale nie. Wszak już sam oryginalny tytuł, „White Line Fever”, nawiązuje do kokainy – narkotyku, białego proszku, który przed przyjęciem najczęściej dzieli się na charakterystyczne kreski). To książka pełna ciekawych spostrzeżeń autora na życie i branżę muzyczną; to książka, w której pełno legend scenicznych, takich jak Ozzy Osbourne, Metallica, Alice Cooper, The Damned, Slash, Jimi Hendrix, czy formacja Hawkwind, w której Kilmister grał przed utworzeniem swojego zespołu. W zasadzie karty książki poświęcone Hawkwind i temu, dlaczego rockman musiał opuścić grupę, to jeden z ciekawszych fragmentów całości (dodam tylko, że chodziło o narkotyki, ale problem nie była ich spożywana ilość, ale rodzaj). Biografia zawiera również wiele, naprawdę wiele historii z życia Lemmy’ego, których tłem był muzyka, sesje nagraniowe w studio oraz trasy koncertowe, w których według narratora działo się naprawdę dużo. Anegdot również nie ma końca, ot chociażby taki mały fragmencik: „Pod koniec lutego magazyn ‚Sounds’ opublikował wyniki plebiscytu czytelników za 1980 rok i wszędzie byliśmy na szczycie. […] Och, tylko w jednej kategorii nam się nie powiodło – zająłem drugie miejsce w zestawieniu Najseksowniejszy Facet, za Davidem Coverdalem. Nie było mi przykro – on miał przecież więcej włosów!”**

W książce znalazło się także miejsce na dwa zdania dotyczące pierwszego koncertu zespołu Motörhead w Polsce, jaki miał miejsce w grudniu 2000 roku: „Nie mogliśmy się później z tej Rosji wydostać, a już czekali na nas w Polsce. Do Warszawy dotarliśmy dopiero około jedenastej w nocy, a ekipa do pierwszej rozkładała sprzęt! Ale publiczność czekała cierpliwie, bo nigdy wcześniej u nich nie graliśmy.”***

Minusy? Szkoda, że wydawnictwo nie zadbało, by drugie wydanie książki pozbawione było już błędów w postaci czterech literówek (przynajmniej tylu się doliczyłem) i rozpoczęcia jednego zdania od małej litery. Jednak przy tak wciągającej tematyce, rzeczy takie są niemal niezauważalne – co oczywiście nie zmienia faktu, że nie powinny one się tam pojawić.

„Biała gorączka” w oryginale ukazała się w 2002 roku**** i w tym momencie także kończy się historia przedstawiona na jej kartach. Historia, która powinna zainteresować wszystkich – nie ważne czy jesteście fanami Motörhead, samego Kilmistera, muzyki rockowej, czy też po prostu miłośnikami dobrych, wziętych z życia opowieści i spisanych później w formie książki. Sięgając po ten tytuł musicie być pewni jednego – podróż u boku Lemmy’ego-narratora będzie szybka, głośna, szalona i czasami trochę niebezpieczna, ale warta poświęcenia jej kilku godzin swojego życia.

* Lemmy Kilmister (przy współpracy Janiss Garza), Lemmy – autobiografia. Biała gorączka, tłumaczenie Jarek Szubrycht, wydawnictwo Kagra, Poznań 2010, wydanie drugie, s. 9.
** Ibidem, s. 120.
*** Ibidem, s. 232.
**** Pierwsze polskie wydanie miało miejsce pięć lat później, w 2007 roku.

* * * * *

Zazwyczaj na końcu recenzji pojawia się graficzne odzwierciedlenie noty w skali, jaką możecie sprawdzić tutaj. Tym razem, z racji tego, że oceniamy książkę, a nie płytę, niczego takiego w tym miejscu nie znajdziecie.

* * * * *

Lemmy Kilmister (przy współpracy Janiss Garza), Lemmy – autobiografia. Biała gorączka (org. tytuł: Lemmy – the autobiography – White Line Fever), tłumaczenie Jarek Szubrycht, wydawnictwo Kagra, Poznań 2010, wydanie drugie.

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

9 comments on “Lemmy Kilmister „Autobiografia. Biała gorączka” (książka)

  1. Kama
    2011-01-14

    może warto zacząć też zamieszczać recenzje książek o muzyce?

  2. A komu się te książki będzie chciało czytać? ;p

  3. lfsEndo
    2011-01-15

    Patrząc na swoim przykładzie, nie mam czasu na to by ogarnąć muzykę na bieżąco to co dopiero książki. Wątpię żeby ludzie chcieli takie recki, chociaż może zachęciły by one do czytania książek.

  4. bisqp
    2011-01-15

    właśnie zamówiłe – jestem pewien ,że się nie zawiodę
    dzięki za zamieszczenie kilku zdań w temacie.
    dziękuję – najlepszego

  5. ania
    2011-01-20

    Sorry, ale pierwszy koncert Motorhead w Polsce odbył się w 1995 roku w Zabrzu!!!

  6. Ja to wiem, ale piszę opierając się na zawartości książki. Akurat w tym miejscu Lemmy opisuje lata 1999-2001, więc nie może być mowy o występie z 1995, ale właśnie o tym z 2000.

  7. Bastjano
    2011-01-20

    nie ma się co czepiać o datę bo w tej książce jest w ogóle trochę błędnych informacji, poprzekręcanych faktów itp. rzeczy. Szubrych – tłumacz książki prostuje niektóre z nich i wyjaśnia, ale i tak część została zgodnie z wersją anglojęzyczną (którą polecam bo czytałem!!!). ale czemu się dziwić, że Lemmy miesza fakty skoro prawie cały czas chodzi na haju?

  8. wk
    2011-03-15

    właśnie jestem po lekturze. także polecam.

  9. Wojtek
    2011-10-22

    Lemmy nie pamięta tej wizyty w Polsce bo się zapił pewno. Zawieźli go, wystawili na scene i zakazali grać to grał :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: