AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Hey – Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!

Polska muzyka idzie w elektronikę oraz syntetyczne brzmienia – i nie jest to już jednorazowy przypadek, lecz kolejna płyta od kogoś, kto wcześniej z takimi klimatami nie miał wiele wspólnego (żeby nie napisać: nic wspólnego). Czy to dobrze, czy też źle – zapewne ocenicie sami. Jedni skrytykują teraz, bo inni robią to już od jakiegoś czasu, a drudzy posłuchają i stwierdzą, że „może być”. Jak w to wszystko wpisuje się nowa płyta grupy Hey zatytułowana „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!”?

Nowa propozycja grupy Hey to po prostu rewelacja. Zespół Nosowskiej postawił na rozwój, który przyniósł nam – słuchaczom – nie lada niespodziankę. To, co znamy z rynków zagranicznych, a więc brzmienia takich grup jak Radiohead, Air czy też moich ostatnich ulubieńców z Franz Ferdinand, teraz dostajemy w wersji polskiej, co nie znaczy gorszej, mającej się czego wstydzić.

Hey grupą rockową? Tak, może jeszcze 5 lat temu. Teraz drogi słuchaczu musisz wziąć poprawkę na to, że do gitarowego grania muzycy dołożyli (nie ukrywajmy tego – jak większość podążając za panującą modą) szczyptę elektroniki. Szczypta ta sprawiła, jak w dobrze doprawionej zupie, że potrawa stała się jeszcze lepsza, a konsumujący ją smakosz nie wypluje jej z ust, nie będąc przyzwyczajonym do takiego smaku.

Hey – „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!” (okładka)

To nowe Hey jest ciekawsze, ma więcej do zaoferowania. Z gitarowego, grungowego grania grupa poszerzyła znacznie horyzonty muzyczne. Na „Miłość! Uwaga!…” odpowiedzialny za produkcję płyty Marcin Bors sięgnął dalej niż można było się tego spodziewać. Jest elektronicznie, pulsująco (singlowe „Kto tam? Kto jest w środku?”), tanecznie i klubowo („Faza Delta”), a nawet folkowo („Chiński urzędnik państwowy”). Jednak mimo tej rozbieżności poszczególnych utworów, płyta jest niesamowicie spójna, przez co słucha się jej niczym jednej, długiej na prawie godzinę piosenki.

Kilka słów trzeba też skierować w stronę Katarzyny Nosowskiej. Zapewne to, co napiszę nie będzie niczym nowym, jednak wokalistkę pochwalić należy za kolejną dawkę świetnych, oryginalnych tekstów. Metafory (zagłada kwiatów trwa, koncentracyjny parapet w domu mam), zestawienia wyrazów (przykładowo umieraj stąd) i ciekawe pomysły na niebanalne śpiewanie o miłości – to w Polsce potrafi tylko Nosowska.

„Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!” to, obok nowych płyt Kultu i Piasecznego oraz solowego debiutu Pablopavo, najlepszy tegoroczny polski produkt muzyczny (każdy z innego punktu widzenia i z innej „muzycznej szuflady” oczywiście). Album ten, jest dowodem na to, że poszerzanie horyzontów muzycznych – zarówno przez twórców, jak i słuchaczy – to wielka zaleta, a ten kto zamyka się w jednym klimacie w nowych czasach przegrywać będzie jeszcze przed wejściem do studia z myślą nagrania nowych piosenek.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

5 comments on “Hey – Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!

  1. Lite
    2009-10-25

    Mocna płyta, niedługo recenzja u mnie. Swoją drogą, recenzowałeś już nowy Kult? I weź zmień ten baner po prawej, polecający tę recenzję – okropny jest.

  2. Nie, za nową płytę Kultu się nie będę brał (stąd też w ostatniej Krótkiej piłce dałem odnośnik do Twojej recenzji). Pozdrawiam.

  3. needless
    2009-10-28

    Świetna,prawdziwie dojrzała płyta grupy. Niesamowite jest to jak ogromny potencjał tkwi w Kasi Nosowskiej i muzykach Hey`a. Mamy przed sobą jeden z naprawdę niewielu zespołów rockowych który tym albumem wykracza daleko poza rodzimy rynek. Mam przeczucie, że to nowe oblicze Hey`a jeszcze nie jest ich ostatnim zdaniem…

  4. Andzia
    2009-11-04

    Nie miałam jeszcze okazji posłuchać płyty, ale mam nadzieję, że niedługo to zrobię. P.S – Dobry blog, będę tu często zaglądać ;)

  5. Kaś
    2009-11-21

    Nie zgodziłabym się ze stwierdzeniem, że z elektroniką zespół w ogóle nie miał do czynienia, o czym mówi sam, o tu: http://www.polskieradio.pl/muzyka/wywiady/artykul119383_hey_.html . Z pozostałymi słowami się zgadzam, płyta jest wspaniała.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2009-10-25 by in News and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: