AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Familia H.P. – Mamy to we krwi

Rozpoczynam, zgodnie z wcześniejsza informacją, serię recenzji płyt, które polecam na letni okres. Na pierwszy ogień idzie Famialia H.P. i ich tegoroczna epka „Mamy to we krwi”.

Ostatnia płyta łódzkiej ekipy zatytułowana „Soundsystem” okazała się, nie oszukujmy się, kompletną klapą. Nie zmienia tego nawet fakt, że gościnnie na krążku udzielił się amerykański raper Afu-Ra. Słuchając tego materiału byłem bardzo zdziwiony i zaskoczony in minus, ponieważ Famialia H.P. od zawsze plasowała się wśród moich cichych faworytów, takich solidnych średniaków naszej sceny, którzy nie zawodzą i nie schodzą poniżej pewnego obranego poziomu. Wyszła jednak lipa i tyle.

Zupełnie inaczej jest z epką „Mamy to we krwi”. Materiał jest bardzo ciekawy, buja głową, praktycznie każdy numer jest dobry, nie ma wypełniaczy (zresztą trudno jest publikując pięć kawałków, nie wybrać samych dobrych piosenek, prawda?).

Famialia H.P. – „Mamy to we krwi” (okładka)

Już otwierający numer, zatytułowany tak samo jak cały materiał, ze skreczami autorstwa Dj’a Cube’a powoduje, że uśmiech zadowolenia nie schodzi mi z twarzy już do końca obcowania z epką. Następnie mój faworyt „Za wcześnie by umierać” – numer przepełniony pozytywnymi emocjami, których tak bardzo brakuje na naszej rapowej scenie. Na wakacyjny okres kawałek jak najbardziej odpowiedni („Umrę młodo” Jimsona odkładam na chwilę obecną na bok; przyjdzie jesienna depresja, będzie można do niego wrócić…). W kolejnym kawałku, „Za zamkniętymi drzwiami”, gościnnie możemy usłyszeć rapera z Nowego Jorku – Emilio Rojasa.

Na „Mamy to we krwi” nie mogło zabraknąć także oddania czci łódzkiej aglomeracji. Kompozycja „42” to klasyczna, bujająca produkcja, której klimat przywołuje najlepsze lata rapu. Całość kończy dynamiczne „Killing The Streets” (na pożyczonym bicie z „White N****r” Ill Billa).

Widać, słychać i czuć, że Oxy i Thomass mają rap we krwi. Epka jako zapowiedzieć pełnoprawnego albumu łódzkiego duetu sprawdza się wyśmienicie. Zajawka już jest, teraz pozostaje jedynie czekać na premierę krążka, która przewidziana jest na jesień tego roku.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2009-08-11 by in News and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: