AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Global Vibes Collection – recenzja.

Boxy płytowe mają to do siebie, że są po prostu fajne i cieszą nabywce samym swoim materialnym istnieniem. Takim właśnie zestawem jest pięciopłytowa seria, która ukazała się w 2003 roku pod nazwą „Global Vibes”.

Trzeba przyznać, że wytwórnia The Music Marketeers miała bardzo dobry pomysł. Pięć płyt prezentuje nam bowiem klimatycznie i kulturowo zróżnicowaną podróż po muzyce całego świata. I tak z Europy (krążek pt. „The New Grooves of Europe”) przenosimy się po kolei do Afryki („The New Rhythms of Africa”), krajów wschodnich („The New Beats of Orient”), państw arabskich („The New Sound of Arabia”) i terenów gdzie dominuje latynoamerykański temperament („The New Passion of Latino”).

Tracklisty w zasadzie mówią niewiele, nazwy zespołów i imiona wykonawców są raczej mało znane szerszej, globalnej publiczności. Przeciętny odbiorca może kojarzyć ksywkę Dj Spinna, nazwę New African Orchiestra czy nazwisko Jon Kennedy. Jednak nie ma się czego obawiać. Wszyscy, którzy dostali szansę zaprezentowania swoich utworów, są tego warci.

Za selekcję i mix płyt odpowiedzialni są znani (mniej lub bardziej) dj’e: Dj Jimmy Jazz ogarnął składankę orientalną, Dj Edgarage – afrykańską, Dj Eddy de Clercq – latino, Dj D-Rashid – arabską, a Dj Highway – europejską.

Każdy z gospodarzy zadbał, by jego płyta była odzwierciedleniem tego, co w muzyce z danego kontynentu bądź kręgu kulturowego najlepsze: niespotykane motywy wschodnioeuropejskie i azjatyckie, pulsujący rytm afrykańskich melodii, europejska nonszalancja, latynoska pasja i arabska tajemniczość. A wszystko to podane w znośnej formie chilloutowych i klubowych dźwięków, przy których odpręży się i zabawi każdy, bez względu na to z jakiego krańca świata pochodzi.

Ten box ‚srebrnych albumów’ (czego niestety nie oddają skanowane okładki jakie tutaj zamieściłem), to jedna z moich ulubionych pozycji w płytotece jaką posiadam. Oczywiście także wśród płyt wchodzących do tej serii, mam swoich cichych faworytów, których cenię bardziej od innych (np. niesamowity na tle innych krążków jest ten arabski), lecz całościowo „Global Vibes” oceniam bardzo wysoko, bo aż na ‚pięć słuchaweczek’.

Jeżeli tylko będziecie mieli okazję nabyć te płyty (a może okazać się to trudnym zadaniem, bowiem nawet na stronie wydawcy już ich nie ma), nie wahajcie się ani chwili. „Global Vibes” to pięć godzin świetnych dźwięków i muzyki z całego świata.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2008-12-25 by in News and tagged , , .
%d blogerów lubi to: