AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Ayo – Gravity At Last.

Nie ukrwam, że czekałem na ten album od dawna – w zasadzie od momentu, kiedy zakończyłem pierwszy odsłuch debiutu Ayo, zatytułowany „Joyful”. Już wtedy myślałem o kolejnej płycie, na której będę miał okazję usłyszeć głos czarnoskórej wokalistki. Wreszcie się udało.

Nowa płyta pojawiła się w polskich sklepach internetowych już w połowie ostatniego tygodnia. Z wiadomych względów, nie mogłem sobie odmówić jej zakupu. Już po 24 godzinach, do domu zapukał pan kurier. Szybka wymiana pieniądze na towar i CD wylądowało w odtwarzaczu, a z głośników popłynęła muzyka. Nie było to jednak to, czego mogłem się spodziewać, mając jeszcze w pamięci materiał z 2006 roku. Na „Gravity at Last” Ayo odchodzi nieco od fascynacji gatunkami reggae i folk, jakie mogliśmy usłyszeć na jej wcześniejszym krążku. Tym razem dostajemy płytę o bogatszym brzmieniu, z wieloma rozbudowanymi aranżacjami.

W chwili obecnej na wierzch wychodzą nowe inspiracje, takie jak muzyka afrykańska („I’Am Not Afraid”), która przecież w krwi Ayo płynie od urodzenia, blues („Maybe”), a nawet gospel (dziękczynne „Thank You”). Płyta jest w całości autorska. Ayo skomponowała wszystkie melodie, sama napisała teksty do trzynastu nowych utworów oraz wykonała je bez pomocy żadnych (zbędnych w tym wypadku) gości.

Tematem płyty jest miłość, którą artystka stara się rozpatrywać na wielu płaszczyznach. Mamy tu więc miłość do świata, Boga, dziecka, … Ayo znajduje też miejsce na odrobinę zastanowienia się nad samą sobą i sytuacją w jakiej się znalazła. Singlowy „Slow Slow (Run Run)” pokazuje bowiem sposób, w jaki artystka próbuje odnaleźć się w świecie showbiznesu oraz jak radzi sobię z rozwijającą się karierą.

Jak w przypadku debiutanciego albumu, tak i teraz tytuł niesie ze sobą pewne przesłanie. Jest bowiem symbolem – a kto wie, może i nawet demonstracją – pewnego wewnętrznego spokoju, jaki udało się kobiecie tej osiągnąć, mimo wielkiej sławy jaką zdobyła w ostatnich latach.

Nowa płyta – mimo, że już nie w starym i sprawdzonym stylu – potwierdza kunszt artystyczny Ayo i zmusza (przynajmniej mnie) do tego, by zaraz po zakończeniu odsłuchu, od razu myśleć o kolejnej pozycji w dyskografii tej wokalistki.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

2 comments on “Ayo – Gravity At Last.

  1. kama
    2008-09-29

    czasem cie nie rozumiem. zachwycasz sie przeciętnymi artystami (Ayo), a dobre płyty karcisz.

    Polubienie

  2. kitkat
    2008-11-16

    ayo ma ładne piosenki. dopracowane, zawsze czysto zaśpiewane. całościowo prezentuje wysoki poziom. i na pewno nie jest przeciętną artystką!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Information

This entry was posted on 2008-09-27 by in News and tagged , , , .

Instagram

"Accumulated Thoughts", czyli muzyczna wizja Franciszka Pospieszalskiego na trzy instrumenty. Recenzja ➡️ htpps://wp.me/ph4gw-fds. @franciszekpospieszalski #muzyka #music #jazz #recenzja #review #axunarts #polishjazz #polishmusic
Jeśli ktoś pyta mnie, co jest najlepsze na stres, odpowiadam: muzyka. Co konkretnie? To już zależy od indywidualnych upodobań, ale są też tytuły uniwersalne, które powinny spasować każdemu. Chociażby muzyka z pierwszego filmu o Jamesie Bondzie, "Dr. No". Winyl był ostatnio w @biedronka_sklep, więc kupiłem razem z bułkami i sokiem. Cztery lata temu na #axunarts pisałem nieco więcej o utworze "Kingston Calypso", jaki znajduje się na tym albumie ➡️ https://wp.me/ph4gw-_cN8. #muzyka #music #reggae #ska #jamesbond #ost #drno #soundtrack #muzykafilmowa #film #movie #terazslucham #nowlistening #byronlee #byronleeandthedragonaires #seanconnery #ursulaandress
Pięć lat temu zmarł Tadeusz Różewicz - poeta, który zasługiwał na Nobla, ale Nobel nie zasłużył na niego. Dwa lata temu napisałem tekst związany z postacią Różewicza, gdzie jeden akapit jest dalej bardzo aktualny. ➡️ https://wp.me/ph4gw-e1k #poezja #TadeuszRozewicz #Rozewicz #muzyka #nauczyciel #szkola #axunarts #mateuszkolodziej fot. fragment okładki książki "To i owo"
Strasznie irytuje mnie brak kultury słowa we współczesnym dziennikarstwie oraz wszechobecne chamstwo w wypowiedziach polityków. O tym krótki wpis. Zapraszam na ➡️ fb.com/M.Kolodziej.belfer lub ➡️ mkolodziej.wordpress.com. #media #dziennikarstwo #polityka #kultura #kulturaslowa #nauczyciel #edukacja #szkola #blog #mateuszkolodziej
#łączynaspamięć
Mamy wsparcie od rodziców, którzy odwiedzili nas, strajkujących, i życzyli wytrwałości oraz spokojnych świąt. #strajknauczycieli #strajk #szkola #nauczyciel #cookies #food #foodphotography #cupcakes #mateuszkolodziej
%d blogerów lubi to: