AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Katy Perry – One of the Boys.

W dzisiejszych czasach wydawanych jest tyle płyt, iż niemożliwością jest, abym mógł sprawdzić wszystkie tytuły. Mam więc sposób: część sprawdzam, bo lubię (np. krążki rapowe), inne, bo sygnowane są nazwą znanej grupy (np. ostatnia Metallica). Są też płyty polecone przez znajomych. Tak było z albumem Katy Perry.

I kissed a girl and I liked it / The taste of her cherry chapstick / I kissed a girl just to try it / I hope my boyfriend don’t mind it / It felt so wrong / It felt so right / Don’t mean I’m in love tonight / I kissed a girl and I liked it / I liked it – słowa refrenu piosenki „I Kissed a Girl” znają już chyba wszyscy. Co do tego, że jest to jeden z hitów lata 2008, nie ma żadnych wątpliwości. Niektórzy pytali mnie, czy mając w pamięci debiutancki materiał Perry, można bez strachu sięgnąć po „One of the Boys”. Nie wiedziałem, co im odpowiedzieć – sam bowiem nie znałem płyty. Wreszcie została mi polecona.

I nie zawiodłem się. Cały krążek kontrowersyjnej wokalistki, która podbiła świat nie tylko interesującą barwą głosu, ale przede wszystkim zabawnymi tekstami piosenek i pomysłowymi teledyskami, utrzymany jest w klimatach gitarowego popu. Tekstowo wszystko kręci się wokół historii o chłopakach (tytułowe „One of the Boys”, „Hot N Cold”, „Ur So Gay”) i miłosnych przygodach (wcześniej wspominane już „I Kissed a Girl”).

Katy Perry to typowa, niezależna kobieta z początku XXI wieku – pewna siebie, potrafiąca na nas – mężczyzn – nakrzyczeć („Waking Up In Vegas”), niebojąca się eksperymentów i wyzwań. To jej jedna strona. Druga jest spokojniejsza, stonowana. Zadziorność i dziewczyńską butę zastępują wrażliwość i bezbronność, jak np. w pełnych żalu balladach „Lost”, „I’m Still Breathing” czy „Thinking of You”.

Sama wokalistka zyskała sobie tym krążkiem przychylność nie tylko publiki i krytyków sceny muzycznej, ale także innych ikon światowej muzyki.

Katy Perry pod jednym względem można porównać do Amy Winehouse – obie zaistniały na muzycznym rynku dopiero drugim krążkiem. Oby artystka nie popełniła błędów Amy i poprowadziła swoją karierę dobrą drogą. Jesteśmy bowiem świadkami rozwijania się prawdziwej gwiazdy popkultury – kto wie, może nawet na miarę Madonny.

Jednak nie ma co wybiegać, aż tak daleko w przyszłość. Lepiej skupić się na tym, co dosięgalne, a taką niewątpliwie jest płyta „One of the boys”, czekająca na Was w sklepie.

PS: Pozdrowienia i podziękowania dla Asi S., za polecenie płyty.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

2 comments on “Katy Perry – One of the Boys.

  1. agniesha
    2008-09-25

    a ja nie rozumiem zachwytów na tą panią. to taki sam pop jak spears czy madonna. słabe.

  2. frania.f
    2008-10-09

    Według mnie Katy jest zajefajna =D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2008-09-21 by in News and tagged , , , .
%d blogerów lubi to: