AxunArts

o muzyce od 2005 roku

John Lee Hooker – Boogie Man; John Mayall – New Bluesbreakers.

Tym razem recenzja dwóch płyt naraz. Powód? Obie stanowią część serii magazynu The Blues Collection, która to ukazywała się na początku lat 90. w Anglii. Niestety – posiadam jedynie te dwie części.

“Boogie Man”, składanka poświęcona John’owi Lee Hooker’owi chyba najbardziej bluesowemu artysćie z grona uprawiających ten gatunek. Płytę otwiera kojarzone przez każdego “Boom Boom” z charakterystycznym głosem muzyka. Co do muzyki Hooker’a to czasem wydaje się, że tan czarnoskóry artysta uderza w struny gitary chaotycznie, bez koncepcji. Jednak z tych dźwięków, wydobywa się piękna, klimatyczna melodia. A jak dodać do tego jeszcze perkusję i harmonijkę – to już w ogóle “bluesowe siódme niebo”. I tak płyniemy sobie od piosenki do piosenki, mijając po drodze “Leave My Wife Alone”, “Dimples”, “High Priced Woman” czy “Goim’ Mad Blues”.

Druga z płyt to materiał obejmujący jedynie osiem utworów, wyselekcjonowanych podczas trzech kwietniowych nocy 1987 roku w Niemczech. Wtedy to John Mayall wraz z zespołem Bluesbreakers grał tam koncerty. Nagraniom jak to się ma z zapisami ‘live’, towarzyszą krzyki i brawa publiczności – a tych drugich nie brakuje, wierzcie mi. Zresztą jak się gra tak jak ci panowie, to nie ma się czemu dziwić. Napisałem “ci panowie” mimo, iż w tytule wymieniony jest jedynie Mayall. Ale przecież gdyby zabrakło fenomenalnego basisty Bobby Haynes’a czy perkusisty Joe Yuele’a, muzyka ta wyglądała by pewnie zupełnie inaczej.

W porównaniu do krążka z utworami Hooker’a, tutaj mamy do czynienia z mieszanką bluesa z lekkim country. Rozpoczynające “Ridin’ on the L&N” czy “Racehorse Man” bujają właśnie w takich klimatach. Dodatkowo w tym drugim, świetne solo Mayall’a na harmonijce.

Obie płyty to w sumie ponad 100 minut dobrej muzyki, cieszącej ucho od początku do końca. Po prostu blues.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Information

This entry was posted on 2007-06-24 by in News and tagged , , , , .

Instagram

Zmarł Rosław Szaybo. W sierpniu artysta skończył osiemdziesiąt pięć lat. Dzisiaj do mediów trafiła wiadomość o jego śmierci. Twórca pozostawił po sobie sporą galerię prac plastycznych - w tym okładek płyt muzycznych zaprojektowanych dla największych gwiazd międzynarodowej sceny, takich jak np. Leonard Cohen, Janis Joplin, Carlos Santana, Judas Priest, The Clash i Elton John. W ubiegłym roku na blogu zaprezentowałem autorski ranking najlepszych płyt z okładkami autorstwa tego znakomitego polskiego artysty. ➡️ https://wp.me/ph4gw-eSu #RoslawSzaybo #sztukaplastyczna #grafika #okladkiplyt #ranking #muzyka #music #axunarts
71 lat temu urodziła się @gracejonesofficial - jamajska modelka, aktorka i wokalistka, dla wielu May Day z czternastego filmu o Agencie 007. Dla mnie Jones to jednak przede wszystkim ikona muzyki disco i muzyki klubowej, która w swoim dorobku ma m.in. płytę „Nightclubbing”. Album „Nightclubbing” miał spory wpływ na popkulturę i postrzeganie, propagowanie oraz rozumienie (lepsze zrozumienie?) kwestii takich jak rasa, gender czy seksualność. Wszystko to plus dobre brzmienie sprawiło, że w latach osiemdziesiątych Grace Jones zaczęto jednym tchem wymieniać na równi z U2, Michaelem Jacksonem i Davidem Bowiem. Brytyjskie czasopismo branżowe „NME” ogłosiło „Nightclubbing” płytą 1981 roku, a już w XXI wieku wybrało ją jako jedną z pięciuset najlepszych w całej historii muzyki. Inny angielski periodyk, „Mojo”, wymienił album w zestawieniu osiemdziesięciu najlepszych tytułów lat osiemdziesiątych. Materiał pochodzącej z Jamajki wokalistki tak mocno odcisnął swoje piętno, że jego atuty dostrzegli nawet… fani rocka, umieszczając krążek na listach Trzystu Najlepszych Płyt w Historii Rocka (francuski „Gilles Verlant”) i Stu Najważniejszych Rockowych Albumów (norweski „Eggen & Kartvedt”). O singlu promującym tę płytę pisałem kiedyś na AxunArts: https://wp.me/ph4gw-e3u. #muzyka #music #disco #muzykaklubowa #pop #gracejones #nightclubbing #terazslucham #nowlistening #winyl #vinyl #axunarts
@sprpwsztarnow_official zrobiliście to! Brawo! Awans jest nasz! #handball #sprpwsztarnow #Tarnow
Wolna sobota, szczypiorniści @sprpwsztarnow_official grają o awans, czyli widzimy się na miejscu i dopingujemy na 100%. #handball #pilkareczna #sprtarnow #sprpwsztarnow #pwsztarnow #Tarnow #sport
To nie jest typowy instagramowy wpis. Tutaj życie nie będzie kolorowe. Przez rok miałem niebywałą przyjemność być uczniem Pani Doroty jeszcze w czasach gimnazjalnych. Lekcje WOS-u były tym, co dla młodzieży najlepsze: mieszanką sporej wiedzy charyzmatycznego nauczyciela, który rozumiał potrzeby młodego człowieka. Nie wyobrażam sobie przejść obojętnie obok wiadomości o chorobie tej osoby. Ja już wpłaciłem datek, Wy też możecie, o co proszę. Szczegóły tutaj: www.pomagam.pl/1xbuyzjo. @pomagam #pomagam #NieDajmyUmrzecDorocie #pomoc
Zupełnym przypadkiem mój wczorajszy początek lektury książki "Stryjeńska. Diabli nadali" zbiegł się z dzisiejszą 128. rocznicą urodzin polskiej artystki. #zofiastryjenska #stryjenska #stryjeńskadiablinadali #ksiazka #lektura #terazczytam #bookstagram #nowreading #readnow #sztuka @o_czarnecka #mateuszkolodziej
%d blogerów lubi to: