F*U*C*K #41: A za kim Ty zapłaczesz?
Historia świata była świadkiem ludzkiej histerii (och, jaka gra słów już na samym początku) wiele razy. 25-go czerwca obserwowaliśmy kolejny atak płaczu milionów. I to dało mi do myślenia, za kim tak naprawdę tęsknimy i za kim będziemy płakać szczerze, a za kim nie.
Wielu ludzi wybitnych (i mniej wybitnych) odeszło już z tego świata. Moja mama zawsze wspomina to, jak ludzie reagowali na śmierć Stalina – człowieka, który uczynił wiele zła. Mimo tego płakali. Płakały też tłumy, kiedy JFK dostał kulkę i zmarł. “Zaszczyt” śmierci na polu walki ominął papieża Jana Pawła II. Mimo tego ludzie też płakali, jakby już przekroczył Styks.
Ludzie odchodzą, to normalna sprawa. Czasem po prostu wyjeżdżają, innym razem udają się w podróż z biletem w jedną stronę, do tego innego świata, w który tak usilnie większość z nas (Was?) wierzy.
Tysiąc osób wyjedzie, tysiąc osób nie wróci
Tysiąc osób ma sposób, ty nie musisz nic mówić
Pomyśl o wczoraj, dziś, jutro może nie być nic
I niech twoje serce pęka jeśli nie pamiętasz ich
Zaciśnij dłoń, podnieś skroń dla tych kilku chwil
które są jak jeden dom, jedna myśl, jeden rytm
ty, spójrz w oczy matce albo wróć do wspomnień
jedna miłość to coś więcej niż cokolwiek
Wiem jak było, pamiętam chwile nie sny
a to czym żyję to doświadczenie nie łzy
spal fotografie jeśli mówisz prawdę
pamiętaj pamięć odbiera kłamcom Bóg za karę
Zabiera ludzi i twarze by nas nauczyć
że śmierć chodzi z życiem w parze
[Eldo feat. HiFi Banda - "Twarze"]
Kiedyś płakaliśmy za Lennonem i Elvisem (zresztą wiecznie żywym). Dzisiaj płaczemy za Jacksonem. Za kim zapłaczemy za kilka lat? Za naszymi bliskimi, czy za kimś kogo znamy jedynie ze zdjęć w kolorowej prasie i kilkuminutowych teledysków oraz migawek w telewizji? Uronimy łzę za Madonną, Cesarią Evorą, Robertem De Niro, Stanisławem Tymem? Za kim jeszcze zapłaczecie – trochę na pokaz, trochę z żalu, bardziej za człowiekiem niż ikoną popkultury. Wiecie, czy nie? Ja Wam powiem – zapłaczecie za nimi wszystkimi – w przypadku jednych będzie to smutek prawdziwy, w przypadku drugich jedynie błazenada, ludzka błazenada.









dzisiaj w stołecznej wyborczej był krótki tekst o tym, że wszystkie płyty jacksona wykupione, nigdzie obecnie nie dostanie się jego albumów. ‘obywatele są rozczarowani. -dla mnie nie mieć jego płyt, to jakby w domu nie było ‘pana tadeusza’ – mówi ania jakaś tam’. ja nie rozumiem, jak żył, to nie musiałaś mieć jego piosenek, jak umarł, to musisz?
‘Ja Wam powiem – zapłaczecie za nimi wszystkimi – w przypadku jednych będzie to smutek prawdziwy, w przypadku drugich jedynie błazenada, ludzka błazenada.’ – najczęściej ta druga opcja, niestety. sztuczny płacz na pokaz – wszyscy płaczą, to i ja zapłaczę.