Strona główna > News > F*U*C*K #2: …to się lubi, co się ma.

F*U*C*K #2: …to się lubi, co się ma.

Przeglądałem program tv w gazecie. Naszła mnie refleksji i pomyślałem – czym różnią się jakiekolwiek święta od okresu wakacyjnego? Niczym. Nudy – w pracy, w domu, pod blokiem i w tv. Powtórki. Powtarzane po raz setny te same filmy i seriale, wywołują u człowieka odruch wymiotny. Mówię oczywiście o podstawowych, dostępnych dla ogółu programach.

Tylko chłam. A w archiwum Telewizji Polskiej przykryte grubą warstwą kurzu, leży masa polskich filmów, dobrych filmów. Kiedyś nie mogły być emitowane ze względów politycznych, dziś ustępują miejsca sekwencji scen z niezliczoną ilością efektów specjalnych – bo filmem czegoś takiego już nazwać nie można.

Trzeba było dopiero wypadku autobusu, śmierci prawie trzydziestu osób i żałoby narodowej, by puszczono o normalnej porze, nieeksploatowany polski film. “Dekalog X” może nie powalił na kolana, ale ze swojej strony mogę się przyznać, iż wolę oglądnąć po raz pierwszy słabszą produkcję, niż znany na pamięć hit.

Nie można jednak powiedzieć, że TVP olewa wszystko. Ale cykl “Dobre, bo polskie”, w ramach którego przypominane są starsze seriale, filmy i spektakle teatralne, emitowany po północy to już lekkie przegięcie. Jest jeszcze zawsze szanowane przeze mnie “Kocham Kino”. Prowadząca i pomysłodawczyni Grażyna Torbicka mimo dość dużych “pleców” i tak nie może wywalczyć dla “swoich” filmów, wcześniejszą porę emisji.

Telewizja Publiczna miła pierwotnie ułatwiać dostęp do szeroko pojętej kultury. Jednak mimo tego, iż jest państwowa, zachowuje się jak prywatna. Różni je tylko właściciel i brak reklam w trakcie programu. Te same schematy, walka o widza, o sponsora, ewentualnego reklamodawcę. A wszytko inne, z potrzebami widza na czele, schodzi na dalszy plan. Żałosne. “Szklana pogoda” już minęła. Teraz szyby są niebieskie, ale od komputerowych monitorów, a do powtarzanej jak mantra frazy “telewizja kłamie”, spokojnie można dopisać dalszą część “i nudzi”. Bo tak naprawdę jedyne nowe rzeczy, to wieczorne newsy. Chociaż, czy ja wiem…

Wiem, że taka jest rzeczywistość, że nie da się z tym raczej nic zrobić. Narzekać nie chcę. Pozostaje mi jedynie cieszyć się, że możliwe jest jeszcze oglądnięcie w “pudle” stojącym na meblach, relacji z koncertów Sinead O’Connor czy też Toumani Diabate i Symmetric Orchestry. Wiadomo, że chciałby człowiek więcej. Ale jak się nie ma, co się lubi …

  1. Anonim
    październik 25, 2009 o 13:47 | #1

    Polecam taki program jak Kino Polska Są w nim powtórki tylko i wyłącznie naszych filmów. TVP Kultura jest drugim takim programem wartym uwagi.Oczywiście wybrane programy.Osobiście preferuję jeszcze Ale Kino
    Tu można znaleźć ciekawe filmy i nie tylko amerykańskiej kinematografii. Rzeczywiście oglądając Ryszarda Kalisza po raz milion któryś wypowiadającego się na tematy -astrologii, astronomii, ginekologii, polityki,prawa…………….i tak w nieskończoność-można puścić pawia.

    spad